Szkoła Tai Chi Chuan, Qigong, Medytacji Andrzeja Kozaka
Jak uczeń pracuje z energią podczas zajęć Qigong? Które uczucia przeżywa?

Uczeń, na drodze studiowania praktyki Qigong uczy się pracować z energią z coraz wyższego poziomu. Czym jest «wyższy» poziom energii, do której otrzymuje dostęp uczeń, – tym bardziej odporny się staje oraz silniejszy efekt otrzymuje.

Poziomy energii.

Należy powiedzieć, że jako lepszy rozwój ucznia nie uznaje się który gromadzi więcej energii, a umiejętności «otworzenia» swojego energetycznego systemu i nauczyć się «przeprowadzać» po nim Qi coraz wyższego poziomu.

Pierwszy etap.

Zazwyczaj nowym uczniom proponuje się opanowanie kilku głównych ćwiczeń – przetaczanie kuli i Duże drzewo w różnych sposobach ich wykonania. Takie ćwiczenia już na pierwszym zajęciu po 5 – 15 minutach praktyki pozwalają otrzymać pierwotne odczucia cyrkulacji wewnętrznej energii.

Pierwsze, co uczeń zazwyczaj odczuwa, praktykując wyżej wymienione ćwiczenia – płuco, a potem ciepło, co następnie potężnieje, w centrach dłoni.

(Pomyłką musi być fakt, że na początku ludzie mają różne odczucia przy wykonaniu tego samego ćwiczenia. U 80 procent obserwuje się niżej opisywane odczucia – na nich będę bazował – lecz niektórzy ludzie odczuwają nurt wewnętrznej energii jak «przechodzenie magnetycznego pola» albo «potok ochłody». Niektórzy mówią: «niby owady po skórze wzdłuż grzbietu pobiegły» . Część uczniów, co praktykują w ciągu pierwszych lub drugich zajęć w ogóle nie mają jakichś szczególnych odczuć: mówią, po prostu o przypływie relaksu i spokój.

To wezwano przez różnicę rozwoju energetycznych centrów.

Potem przychodzi odczucie ciepła w dolnej części grzbietu. Odczucie ciepła potężnieje potem ciepło wzbiera się po grzbiecie w górę. Następnie jest uwalnianie przez ciemię w górę. Jeszcze przez 5-10 minut uczeń odczuwa, jak energia uwalniana jest przez stopy na dół. Stopy również trochę się nagrzewają. Potem, w miarę zdobywania doświadczenia, uczeń odczuwa siebie takim, jakby stał w środku słupa energii, przechodzącej jak z góry na dół, tak i od dołu do góry. Potoki to ciepło, to ochłoda, to lekkość, to «ciężar» energii jest uwalniany po całym ciele w różnych kierunkach.

Potem energia staje się coraz bardziej lekką i ciało staje się samo płucem podobnie do strony chmarki. Jeżeli na początku zajęć uczeń odczuwał znużenie – to ono odchodzi. Każda komórka ciała otacza się tą energią. Ciało napełnia lekkość i odczucie czystości. Normalizuje się tętno, presja. I to odczucie lekkości i wewnętrznej radości napełnia nie tylko ciało, ale i świadomość.

Drugi etap

Można powiedzieć, że pierwszy etap opanowania sztuki Qigong jest bardziej związany z cielesnymi odczuciami typu «ochłoda-ciepło», «lekkość-ważkość». W zasadzie – to tak. Lecz jednocześnie z wskazanymi procesami zaczynają odbywa się i inne.

Aktywizacja wewnętrznej energii, napełnianie nią głównych kanałów, rozmieszczonych wewnątrz grzbietu (opis kanałów nie wchodzi teraz do mojego zadania) zmusza aktywizować się te nerwowe i energetyczne centra, które pozwalają człowiekowi na odczuwanie energia wokół siebie. W miarę praktyki uczeń zaczyna odczuwać jak energia krąży w ziemi głęboko pod jego odnóżami, jak porusza się w niebie – nad jego głową. Odczuwa energię, na przykład, drzew, które rosną niedaleko, i ich korzeni pod odnóżami.

Odczucie energii staje się na tyle wyrafinowanym, że możliwie staje się odczuć zbliżenie się człowieka na długo przed tym, jak on pokaże się w polu widzenia. Można nauczyć się widzieć energetyczne formy ludzi, zwierząt i nawet roślin. Uczeń nabywa szczególną zdolność do przepowiedni, która dotyka jak jego samego, tak i innych.

Trzeci etap.

Zyskawszy zdolności odczuwania energii środowiska przyrodniczego i istot, co zaludnia jego, uczeń kontynuuje doskonalenie tej zdolność, zrozumienia swojego miejsce w tym świecie, zrozumieć prawa, według których świat żyje. Po upływie kolejnego okresu uczeń, zrozumiawszy, że energia różni się po poziomach, próbuje pogrążać i zrobić wszystko dla cienkich odczuć, badając same jej głębi. I zajmując się takim badaniem, uczeń dotyka takich wysokich jej poziomów, które już ciężko nazywać prosto energią. Uczeń zaczyna odczuwać duszę wszystkiego.

On szuka źródła własnych opinii i uczuć, myśli oraz uczuć innych istot. Szuka źródła samego siebie «Ja».

Teraz wszystkie procesy w tym świecie już nie zdają się być chaotycznymi. Przeciwnie – uczeń widzi, że wszystko zarządza na cienkim poziomie pewna uduchowiona energia. Za pewien czas przed zrywem wiatru uczeń odczuwa tchnienie energii, zuchwały ruch powietrza. Za kilka mgnień do tego jak wcześnie rano ptak zaśpiewa swoją pierwszą piosenkę, uczeń odczuwa, jak niektóra wyższa harmonia przenika do duszy malutkiej śpiewaczki i zmusza ją do zrobienia głębokiego wdechu.

Uczeń sam stopniowo staje się częścią tego dużego Tchnienia. On dokładnie również dyszy energią, jak lotos wchłania do siebie światło Słońca. Im więcej uczeń opanowuje sił przepowiedni tym łatwiej – prosto jak odczucie potoku, niosą go one po jego życiu. On ufa temu potokowi coraz więcej i więcej, doskonaląc swoją sztukę zlania się z nim. Coraz mniej sił idzie na logiczną analizę, na logiczne planowanie. Uczeń mniej burzy się – i to znajduje odzwierciedlenie i w jego zdrowiu, co wzmacnia je i w wyglądzie zewnętrznym i w manierze obcowania z środowiskiem przyrodniczym.

I po nowych wysiłkach, zakasowawszy siebie, dotyka własnej duszy. On postrzega jej nieskończony obszar, gdzie pada jego skierowany do poznania rozsądek, odczuwa wieczność i spokój. Odczuwa coś, że powyżej za życie i śmierć, powyżej za czas, przyszłość teraźniejszości i przeszłości – lecz włącza wszystko – wszystkie czasy, wszystkie życia, wszystkie uczucia, całą wiedze.

Raz dotknąwszy źródła duszy, uczeń nabywa narastającej świadomości swojej wieczności. On pozbywa się do reszty tego, co gnieździ się w zakątkach jego rozsądku lęku, uświadamiając siebie czymś o wiele większym niż ciało, jest życie.

Świat duchowy, wieczność, spokój i inne duże, prawie oporne opisane uczucia stopniowo zmieniają stosunek do uczucia życia, zmieniają jego sposób myślenia i odczuwania, zmieniają jego ziemskie życiowe cele. Świat i spokój stopniowo napełniają całą istotę ucznia, u niego spokojnie bije serce, spokojnie przepływa krew w żyłach, całe ciało staje się coraz bardziej rozluźnionym – w miarę tego, jak rozluźnia się rozsądek.

Z czasem nabierania umiejętności odczuwania swojej duszy i całego swojego życia doskonali się odczuwając życie wokół siebie, uczeń nabywa zdolność do kondolencji, zdolność lubienia.

Zanurzając się we wszystko głębiej i głębiej do świata energii, uczeń znajduje jej coraz więcej i więcej uduchowiony. Dotknąwszy jej najwyższych poziomów, on odczuwa je jak miłość, co przeszywa i związuje wszystko w tym świecie. Odczuwa życie, jak nieskończony świetlisty ocean miłości, mądrości, siły i wszystkich żywych istot – jak strumienie, nurty w tym oceanie.

Wszystkie przejawy życia widują się jak przejaw tej dużej i przepięknej energii. I to, co postrzegało się przedtem jak zło – teraz postrzega się jak niezupełnie doskonała forma świetlistej Qi.

Człowiek, który unikał się od nieprzyjęcia czegokolwiek w tym świecie, doświadcza największą lekkość na duszy i w ciele. Zwolniwszy się od nerwowego napięcia, spokojnie pracuje serce, w całości wolnym staje się tchnienie. Organizm przychodzi do stanu harmonii – co postępuje do jego Qi już nie zniekształca się nieharmonijnymi uczuciami – odbywa się umocnienie zdrowia. (Współczesna medycyna w takich wypadkach mówi o pozytywnej zmianie hormonalnego tła, która odbija się na wszystkich procesach, zachodzących w organizmie).

W pewnych wypadkach Quigong dokonuje prawdziwych cudów.

Takie odczucie świata i nazywa się na Wschodzie «Rozświetlaniem».

Szkoła Tai Chi Chuan, Qigong, Medytacji, Uzdrowienie, Masaż w Warszawie, Gdańsku, Kijowie